Rozmowa z Panem Sławomirem – mieszkańcem Kanady

gulls-540791_1280

Panie Sławomirze, jak długo przebywa Pan poza granicami kraju?

Z Polski wyjechałem w 1985 roku.  Przez 2 lata mieszkałem w Niemczech a potem emigrowałem do Kanady.

Jakie zauważa Pan różnice w systemie zdrowotnym naszego kraju i w miejscu, w którym Pan przebywa?              

Trudno porównywać  systemy ochrony zdrowia miedzy Polska a Niemcami czy Kanadą  ponieważ nie byłem w Polsce już od 20 lat.  W Niemczech  np. Istnieje system Kas Chorych a w Kanadzie Ministerstwo Zdrowia danej prowincji przekazuje szpitalom oraz lekarzom  fundusze  z podatków. W Kanadzie szpitale należą do władz minicypalnych  oraz są prywatne gabinety lekarzy rodzinnych i specjalistów (np., laryngolog, kardiolog, ginekolog). W Niemczech  akupunktura jest uznawana za dziedzinę medycyny. Wszyscy lekarze ,zarówno interniści jak i specjaliści ją stosują.   Jako przykład podam wyleczenie akupunkturą zwyrodnienia kręgosłupa podczas jednego zabiegu akupunktury przez wiejskiego lekarza. Byle ze swoją znajomą u tego lekarza jako tłumacz. Skarżyła sie na bóle kręgosłupa. Poszła tam zgięta w pół i cierpiąca   . Lekarz po zbadaniu pokazał na ilustracji szkieletu człowieka, że w okolicy krzyża jest zwyrodnienie. Powiedział, że zastosuje akupunkturę, dzięki której pobudzi gruczoł do działania, zacznie on produkować chrząstkę która obleje chore miejsce. Po zabiegu ta osoba wyszła z gabinetu zdrowa, wyprostowana i uśmiechnięta. W Polsce i w Kanadzie lekarze zwykle opowieści o akupunkturze traktowali z pobłażliwym uśmiechem. Z kolei dermatolog w szpitalu w Niemczech oprócz lekarstw i sprayu zastosował akupunkturę w leczeniu półpaśca.   Myślę, że w Polsce jest wyższy poziom kształcenia i lekarze są  bardziej kompetentni. Słyszałem o przypadku polskiego lekarza w Kanadzie który  leczył osoby cierpiące na boreliozę. Lekarze kanadyjscy z reguły stosują kanadyjskie testy które nie wykrywają często boreliozy i zalecają operacje stawów po kolei. Polski Dr Kropp stosował testy amerykańskie które wykrywały boreliozę i starał się ja po prostu leczyć. I miał przez to kłopoty bo chciano mu odebrać uprawnienia lekarskie. Moja ciotka miała wylew i sparaliżowana leżała w szpitalu przez kilka tygodni. Przez cały czas siedziała przy niej młoda praktykantka. W tej chwili ciotka w miarę dobrze funkcjonuje. Jedynie nie mówi. Czytaj dalej Rozmowa z Panem Sławomirem – mieszkańcem Kanady