800px-HumanNewborn[1]

Wspólny poród

Jesteś w ciąży? Wielkimi krokami zbliża się poród? A może dopiero planujesz swoje pierwsze dziecko? Bez względu na Twój obecny stan z pewnością masz mnóstwo pytań i wątpliwości. Ja również jak każda młoda mama z jednej strony nie mogłam się już doczekać tego cudownego momentu narodzin, a z drugiej strasznie się bałam. Moje lęki dotyczył różnych czynników. Przede wszystkim obawiałam się o zdrowie mojego maluszka. Chciałam, aby akcja porodowa przebiegała książkowo, i aby wszystko zakończyło się sukcesem. Na szczęście w moim przypadku poród odbył się bez komplikacji. Ogromnym wsparciem był dla mnie także mój mąż. Ale doskonale wiem, że nie zawsze młode mamy mają tyle szczęścia co ja. Pozostaje zatem zadać sobie pytanie co można zrobić, aby zniwelować wszelkie ryzyko? Jak zapewnić bezpieczeństwo sobie i dziecku?

Po pierwsze jedną z najważniejszych kwestii powinna być stała kontrola lekarska. Jeżeli przestrzegamy wszystkich terminów wizyt, jeśli wykonujemy zlecone badania, to nasz lekarz prowadzący z dużą dozą prawdopodobieństwa może przewidzieć różne sytuacje. To właśnie jego rolą będzie sprawdzanie naszego stanu, to on może odpowiadać na nasze pytania, i to on przeprowadzi nas przez całą ciąże. Dlatego też, istotną sprawą będzie wybór odpowiedniego lekarza. Nie możemy czuć się skrępowane, nie może być żadnej bariery wstydu. Lekarz musi nas rozumieć i wysłuchać. Na szczęście coraz częściej na swojej drodze spotykamy ludzi z prawdziwym powołaniem. Równie ważnym czynnikiem będzie uczęszczanie do szkoły rodzenia. I w tym momencie główną rolę oprócz nas samych powinien odegrać także nasz partner. W dzisiejszych współczesnych czasach wspólna nauka i wspólny poród nie jest już ewenementem. Jest to doskonały przykład na to, jak matka, ojciec i dziecko mogą się do siebie zbliżyć. Tatusiowe często w tym okresie czują się odrzuceni i pomijani. Naturalnym jest, że skupiamy się na swoim zdrowiu, a w późniejszym czasie na zdrowiu i opiece nad maluszkiem. Nie oznacza to jednak, że młody tata nie może uczestniczyć w naszym życiu. Wręcz odwrotnie, im bardziej tatuś zaprzyjaźni się z jeszcze nienarodzonym dzieckiem, tym łatwiej będzie mu potem nawiązać prawdziwą więź z noworodkiem. Mnóstwo małżeństw zastanawia się nad kwestią wspólnego porodu. Obawy są zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Panie przejmują się swoim wyglądem, nie chcą aby ich partner widział je spocone i zmęczone. A panowie martwią się tym czy wytrzymają przez kilka godzin na sali porodowej. Jedno jest pewne, taka decyzja zawsze musi być podjęta wspólnie. Nigdy nie wolno nikogo do niczego zmuszać. Jeżeli czujemy, że nasz partner naprawdę nie da rady, to nie naciskajmy. Niemniej jednak wiedzmy, że moment porodu jest bardzo magiczny i może na nowo scalić nie jedną rodzinę. Jakie są zatem plusy za wspólnym porodem?

Oto krótka lista zalet:

– po pierwsze, kobieta zawsze może się wesprzeć na męskim ramieniu.

– po drugie, przyszli rodzice wspólnie mogą trenować oddechy. Jeśli uczęszczaliśmy do szkoły rodzenia, to z pewnością wiemy jak będą wyglądały poszczególne fazy porodu. W takich momentach to właśnie panowie powinny zachować zimną krew niosąc jednocześnie pomoc swoim żonom.

– po trzecie, przyszły tatuś jest swoistego rodzaju łącznikiem pomiędzy lekarzem, położnymi i pielęgniarkami. W każdej chwili może zasygnalizować jakąś potrzebę, i może szybko zainterweniować.

– po czwarte, mężczyzna obecny przy porodzie może także pomoc kobiecie podczas siadania, chodzenia czy pójścia do toalety.

– no i po piąte, zadaniem tatusia może być również obcięcie pępowiny. Taki symboliczny gest na stałe może scalić ojca z dzieckiem.

Poród składa się z kilku faz. Czy mężczyzna powinien uczestniczyć w każdym etapie?

Oczywiście, że tak. Mało tego zarówno na samym początku jak i w fazie końcowej męskie wsparcie może być nieocenione dla kobiety. Jeśli na przykład poród zacznie się w najmniej oczekiwanych okolicznościach, to właśnie zadaniem mężczyzny jest wezwanie pomocy, niesie torby do szpitala czy kontrolowanie stanu przyszłej mamy. Pierwsza faza porodu może zacząć się od bardzo delikatnych skurczów. Na początku mogą być one nieregularne i krótkie. Przyszły tata już na tym etapie powinien mierzyć ich częstotliwość. W miarę upływu czasu skurcze będą się nasilać i wydłużać. Jeżeli tylko pozwala na to stan rodzącej, to w tym okresie kobieta może jeszcze spacerować, siadać na piłce i ogólnie się poruszać. Wsparcie na męskim ramieniu jest w tym momencie niezwykle ważne.

W drugiej fazie porodu, kiedy dochodzi do prawdziwej akcji porodowej przyszły tata może wspierać na duchu, trzymać za rękę i ocierać pot z czoła. Ten moment może być dla rodzącej szczególnie bolesny, i dlatego też warto jest uzbroić się w cierpliwość. Kobiety w tym czasie są rozdrażnione i bardzo wyczulone na różne kwestie. Panowie muszą z przymrużeniem oka traktować wszystkie komentarze i wypowiedziane słowa.

Gdy akcja porodowa się już zakończyła, gdy mama i dziecko są już na sali, to rola ojca będzie równie ważna. W tym czasie tatusiowe mogą zadbać o intymność na szpitalnej sali, mogą przygasić światło, zasłonić kotarę przy łóżku pozwalając młodej mamie na chwilę odpoczynku. Mogą być także przydatni w opiece nad noworodkiem. Jak sami widzicie rola ojca jest bardzo ważna i rozpoczyna się na wiele miesięcy przed porodem.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>