thailand-191635_1280

Wywiad z Krzysztofem Królem – mieszkańcem Tajlandii

thailand-191635_1280

Panie Krzysztofie, jak długo przebywa Pan poza granicami kraju?

Mieszkam w Tajlandii prawie 5 lat. Tutaj ułożyłem swoje życie – i decyzja o przeprowadzce była jedną z najlepszych w moim życiu.

Jakie zauważa Pan różnice w systemie zdrowotnym naszego kraju i w miejscu, w którym Pan przebywa?

Przede wszystkim tutaj nie ma ZUS`u. Jest państwowa opieka zdrowotna – mniej więcej na poziomie tej w Polsce, ale jest znacznie tańsza i pozbawiona kolejek.

W Tajlandii nie ma typowych przychodzi. Są albo prywatne kliniki, które specjalizują się przeważnie w jednym typie usług, są prywatne szpitale, wyglądające jak 5-gwiazdkowe hotele i apteki. Ludzie z drobnymi sprawami radzą się aptekarza.

Czy kwestie językowe są jedyną barierą w komunikacji z lekarzem?

Ja akurat bardzo dobrze mówię po angielsku (większość lekarzy tutaj też), oraz dobrze po tajsku – więc dla mnie nie jest bariera.

300x300v1

Czy często uprawia Pan sport? Jeśli tak, jakie odczuwa Pan z tego korzyści?

Oj tak – od 15 lat z mniejszymi lub większymi przerwami trenuję kulturystykę. Również od roku przygotowuję się do triathlonu – więc codziennie średnio 2-3 godziny biegam, pływam, jeżdżę na rowerze. Efektem jest znakomite samopoczucie, mnóstwo energii każdego dnia i brak chorób.

Czy uważa Pan, że telemedycyna może mieć sens w kontekście osób, które przebywają za granicami swojego kraju i napotykają na różne trudności np. brak znajomości języka specjalistycznego?

Nigdy nie korzystałem z tego typu usług – w wielu przypadkach może to być dobre rozwiązanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>